banner
menu_top
Wstep
Dzień 1
Dzień 2
Dzień 3
Dzień 4
Dzień 5
Dzień 6
Dzień 7
Dzień 8
Dzień 9
Podsumowanie
Informacje Praktyczne
Księga Gości
Rozdzielczość zdjęć

2 wrzesień 2007, dzień 2

Po krótkiej rozmowie z poznanym w hostelu Brazylijczykiem, postanowiliśmy zmienić nasz plan wycieczki i objechać wyspę przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Nasz plan postanowiliśmy wprowadzić w życie bezzwłocznie, zostawiając zwiedzanie Reykjaviku na ostatni dzień podróży. Korzystając z wyjątkowo ładnej pogody, chyba najładniejszej w ciągu całej wyprawy, obfotografowaliśmy znajdujący się niedaleko hostelu kościół Hallgrímskirkja [strona oficjalna]. Jest to bardzo charakterystyczny budynek, wyglądem nawiązujący do słupów bazaltowych.
Kosciol Hallgrímskirkja. Foto: Przemyslaw Piotrowiak
Atrakcje dnia to:

2.1 Park narodowy Thingvellir

Park narodowy Thingvellir [strona oficjalna] leży przy drodze 36 w dolinie powstałej na skutek oddalania się od siebie płyt kontynentalnych Północnoamerykańskiej i Euroazjatyckiej. Z Reykjaviku najlepiej jest dojechać najpierw drogą 1 na północ i w Mosfellsbaer skręcić na wschód. Dolina jest szeroka na około 4km, jest w niej kilka mniejszych szczelin tektonicznych. Pobliżu znajduje sie największe Islandzkie jezioro Thingvallavatn.
W parku miał też siedzibę Althingi - najdłużej działający parlament świata. Przez najciekawsze dostępne z parkingu miejsca wiodą wyznaczone szlaki i ściażki, m.in. do zabytkowego kościółka. Przy parkingu działa niezbyt imponujące centrum dla odwiedzających. Można tam obejrzeć prezentacje multimedialne ale to raczej propozycja na deszczowe dni, my zaś pogodę mieliśmy piękną :). Po około 1.5 godzinnym zwiedzaniu postanowiliśmy ruszyć na spotkanie kolejnych atrakcji.

Droga do Thingvellir. Foto: Przemyslaw Piotrowiak. Thingvellir, widok na jezioro. Foto: Przemyslaw Piotrowiak Thingvellir, widok na domki. Foto: Marta Cieslik. Thingvellir. Foto: Marta Cieslik. Thingvellir - woda w szczelinie. Foto: Marta Cieslik. Thingvellir - mapka. Foto: Przemyslaw Piotrowiak. Thingvellir - lawa. Foto: Przemyslaw Piotrowiak. Thingvellir - szczelina ryftowa. Foto: Przemyslaw Piotrowiak. Thingvellir - wodospad. Foto: Przemyslaw Piotrowiak

2.2 Gejzer Geysir

Jadąc dalej drogą 36 docieramy do gorących źródeł w dolinie Haukadalur na zboczach góry Laugarfjall. Jest to miejsce gdzie znajduje się Gejzer - tak od Islandzkiego słowa Geysir (pisownia przybliżona) nazywa się "wybuchające" źródła. W pobliżu jest oczywiście parking i centrum turystyczne [strona oficjalna] gdzie można zjeść, wypić, kupić tandetne raczej pamiątki, a także oczywiście dowiedzieć się nieco o okolicach i samym fenomenie Gejzera.
Na ogrodzonym obszerze pola (wstęp oczywiście bezpłatny, Islandczycy to nie skąpiradła żerujące na turystach) znajduje się cała masa gorących źródeł. Nasz gwóźdź programu nie wybuchał naturalnie od lat 60-tych XX wieku, sporadyczne erupcje wywoływano wrzucając do niego sporą ilość płatków mydlanych. Regularnie z częstotliwością 5-10 minut wybucha znajdujący się kilkanaście metrów dalej Strokkur, wyrzucając fontannę wrzątku na wysokość 20-tu do 30-tu metrów przy akompaniamencie wrzasków turystek. Z braku gazu do maszynki turystycznej przygotowuję zupkę chińską na wrzątku z jednego ze źródełek.

Droga Nr.36. Foto: Przemyslaw Piotrowiak. Geysir - droga do gejzerow. Foto: Przemyslaw Piotrowiak. Geysir - maly Gejzer. Foto: Marta Cieslik. Geysir - Marta i Przemek. Foto: Przemyslaw Piotrowiak. Geysir - wybuchajacy Strokkur. Foto: Marta Cieslik. Geysir - wybuchajacy Strokkur. Foto: Marta Cieslik. Geysir - Gejzer. Foto: Marta Cieslik. Geysir - wybuchajacy Strokkur. Foto: Marta Cieslik. Geysir - gorace zrodlo. Foto: Marta Cieslik. Geysir - para nad laka. Foto: Marta Cieslik. Zupka z gejzera. Foto: Marta Cieslik.

2.3 Wodospad Gullfoss

Korzystając z utrzymującej się wyśmienitej pogody ruszamy dalej drogą 36 na spotkanie wodospadu Gullfoss [strona Wikipedii]. Wodospad znajduje się w kanionie wożłobionym przez rzekę Hvita i jest rzeczywiście bardzo okazały. Składa się z kilku ułożonych pod kątem stopni, ostatni stopień, niewidoczny początkowo ze ścieżki jest najwyższym. Nad wodospadem przez cały czas widoczna była piękna tęcza. Można wejść na półkę skalną pomiędzy stopniami i podejść bardzo blisko krawędzi, nikt wam tego nie będzie zabraniał. To podejście do odwiedzającyh da się zauważyć w całej Islandii.

Widok na zachod od Gulfoss. Foto: Marta Cieslik. Tecza nad Gullfoss. Foto: Marta Cieslik. Gullfoss - panorama. Foto: Przemyslaw Piotrowiak. Gullfoss. Foto: Marta Cieslik. Gullfoss. Foto: Przemyslaw Piotrowiak. Gullfoss. Foto: Przemyslaw Piotrowiak.

Uraczeni tak pięknymi widokami udaliśmy się na poszukiwanie noclegu, który udało nam się znaleźć w guesthousie Bitra, przy głównej drodze nr.1 około 12km na wschód od Selfoss. W guesthousie czekała nas miła niespodzianka - bardzo duża wanna z bąbelkami i hydromasażem do dyspozycji dla gości. Z oferty oczywiście skorzystaliśmy bez wahania.
Marta w wannie w Bitra. Foto: Przemyslaw Piotrowiak.