banner
menu_top
Wstep
Dzień 1
Dzień 2
Dzień 3
Dzień 4
Dzień 5
Dzień 6
Dzień 7
Dzień 8
Dzień 9
Podsumowanie
Informacje Praktyczne
Księga Gości
Rozdzielczość zdjęć

3 września 2007, dzień 3

Kolejny dzień przywitał nas deszczem, niezbyt obfitym co prawda, ale jednak dobra pogoda wydawała się odległym wspomnieniem. Nie przejmowaliśmy się jednak tym zbytnio, czekała na długa droga napierw do Vik, potem przez pola lawy i piaski do parku narodowego Skaftafell.
Atrakcje dnia to:

3.1 Wodospad Seljalandsfoss

Wodospad Seljalandsfoss [strona Wikipedii] leży przy drodze nr.249 nieco na północ od drogi nr.1. Jest bardzo ładnie położony i często fotografowany. Oczywiście najlepiej wygląda przy ładnej pogodzie, której nam tego dnia niestety brakowało. Nie jest oczywiście tak imponujący jak widziany przez nas dzień wcześniej Gullfoss, ale skrywa pewną niespodziankę. Erozja "podcięła" zbocze, umożliwiając przejście za spadającą wodą. Po ładniejsze zdjęcia odsyłam do Wikipedii, link powyżej.

Seljandifoss. Foto: Marta Cieslik. Seljandsfoss. Foto: Marta Cieslik. Seljalandsfoss. Foto: Marta Cieslik.

3.2 Wodospad Skogafoss

Wodospad Skogafoss [strona wikipedii] znajduje się tuż obok wioski Skogar, przy drodze nr. 1. Wysoki na 25 metrów jest podobno jednym z najładniejszych wodospadów. Ścieżka po prawej stronie wiedzie na szczyt klifu, umożliwiając oglądanie wodospadu z góry. Po ładniejsze zdjęcia odsyłam ponownie do Wikipedii, może Wy będziecie mieli więcej szczęścia do pogody.

Skogafoss. Foto: Marta Cieslik. Skogafoss. Foto: Marta Cieslik.

3.3 Skansen w Skogar

Skansen w Skogar [strona oficjalna] składa się z muzeum mieszczącego się w budynku i zewnętrznych ekspozycji. Całość została założona w 1949 roku i od początku projektem zajmuje się ten sam człowiek - Thordur Tomasson. Z braku czasu i padającego deszczu, dość mocno przemoczeni, nie wchodzimy do skansenu, udając się w dalszą drogę.

Skansen w Skogar. Foto: Marta Cieslik. Kosc wieloryba Skogar. Foto: Marta Cieslik.

3.4 Ostańce Reynisdrangar

Bazaltowe ostańce Reynisdrangar widoczne są z plaży w miejscowości Vík í Mýrdal, której nazwę często skraca się do Vík. Według legendy są to skamieniałe trole. Piasek na plaży w Vík í Mýrdal jest zupełnie czarny.
Vík to ostatnia większa miejscowość na trasie nr 1 przed leżącym ładne kilkaset kilometrów dalej Hofn, warto więc zrobić zakupy w miejscowym supermarkecie znajdującym się po drodze na plaże. Ceny konkurencyjne :), polecam klopsy rybne, a także zatankowanie do pełna na miejscowej stacji.

Ostance Reynisdrangar w Vik. Foto: Marta Cieslik. Reynisdrangar. Foto: Marta Cieslik. Plaza w Vik. Foto: Marta Cieslik.

3.5 Podróż przez sandry Myrdalssandur i Skeidararsandur

Celem podróży tego dnia był park narodowy Skaftafell [strona oficjalna]. Wiodła do niego kilkusetkilometrowa droga wzdłuż wybrzeża przez rozległe sandry i pola zastygłej, porośniętej mchem lawy. Krajobraz dość niezwykły, z czasem staje się monotonny. Zdarzało się, że przez godzinę nie mijał nas żaden samochód. Sandry Myrdalssandur i Skeidararsandur są bardzo rozległymi stożkami napływowymi powstałymi na przedpolu lodowców Myrdalsjokull i Vatnajokull. Skeidararsandur jest największym sandrem na świecie i zajmuje obszar 1300km kwadratowych. Piasek, z którego zbudowany jest sandr, podobnie jak na plaży w Vik jest czarny. W 1996 roku podlodowcowa eksplozja wulkanu Grímsvötn [Wikipedia] spowodowała opóźniony wypływ ogromnych mas wody spod czapy lodowca. Przebiegająca przez sandr główna droga krajowa nr.1 została częściowo zmyta. Przy drodze można obejrzeć pozostałości mostu z okresu sprzed wybuchu.
Porosnieta mchem lawa. Foto: Marta Cieslik. Zniszczony most - tablica. Foto: Przemyslaw Piotrowiak. Zniszczony most. Foto: Przemyslaw Piotrowiak.
Noc spędzamy w położonym wysoko na wzgórzu schronisku Bolti.
Widok z Bolti. Foto: Marta Cieslik.